Olbrzymia spalarnia wielokrotnie przekraczająca potrzeby Piekar Śląskich sprawi, że staniemy się zagłębiem śmieciowym dla regionu, a docelowo odpadów zza granicy. Składowiska pozostaną, a dojdzie 80-metrowy komin.
Planowana wydajność spalarni to 100 tysięcy ton odpadów rocznie. Tymczasem wolumen odpadów wytwarzanych w Piekarach Śląskich ok. 13 tys. ton rocznie (w tym frakcja RDF to ok. 6 tys. ton rocznie). Łatwo więc policzyć, że pozostałe odpady będą przywożone z innych miejsc. Skąd? Docelowo być może nawet z… Niemiec. Wszak Remondis, właściciel naszego MPEC, to firma niemiecka.
Piekary NIE potrzebują spalarni, bo Polska nie potrzebuje już kolejnych spalarni. Wolumen instalacji gdzie spalane są odpady (spalarni, współspalarni i cementowni) – istniejących i w budowie – jest już zabezpieczony.
W chwili obecnej w Polsce mamy już:
- 12 spalarni i współspalarni odpadów (wydajność 1,97 mln Mg/rok),
- 9 instalacji do spalania odpadów w cementowniach (1,75 mln Mg/rok),
- 6 spalarni w budowie i rozbudowie (271 tys. Mg/rok),
- 50 spalarni w zaawansowanym procedowaniu (ok. 3,67 mln Mg/rok).
Tymczasem już w 2035 r. poziom obowiązkowego recyklingu będzie wynosić 65%, co przy 10% maksymalnego składowania oznacza, że zaledwie maks. 25% odpadów będzie można poddawać spalaniu. Te 25% to ok. 3,8 mln ton przyjmując szacunki z najnowszego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami. A instalacji istniejących i w budowie mamy już o wolumenie 3,99 mln. Kolejnych spalarni więc zwyczajnie nie potrzebujemy.

Warto w tym miejscu przywołać głos branży cementowej. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Przemysłu Cementowego w Polsce w czerwcu 2024 r. apelowano o powstrzymanie budowy tak wielu spalarni śmieci.
„Za chwilę zacznie brakować odpadów”, „pobudujemy spalarnie, a inne państwa będą spalały u nas odpady”, „Czy jest sens żebyśmy budowali za kilkanaście miliardów złotych kolejne spalarnie odpadów w chwili gdy istnieją instalacje przemysłu cementowego gotowe przetwarzać ponad 1,5 mln ton odpadów komunalnych rocznie?” – to są cytaty z tego posiedzenia.
Według pozwoleń zintegrowanych, cementownie mogą zużyć maksymalnie 3,95 mln ton odpadów rocznie, a więc niemal 2,2 mln ton więcej niż obecnie.
Wszystko to prowadzi do prostego wniosku – budowa kolejnych spalarni jest obliczona docelowo na przywożenie odpadów (RDF) zza granicy, np. z Niemiec
I jeszcze jedna ważna sprawa: niech nikt nie łudzi się, że dzięki spalarni pozbędziemy się składowisk odpadów. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 16 lipca 2015 r. w sprawie dopuszczania odpadów do składowania na składowiskach (Dz.U. 2015 poz. 1277), zabronione jest składowanie odpadów o wartości opałowej wyższej niż 6 MJ/kg – czyli takich jakie są spalane w spalarniach.
I w odwrotną stronę – to co jest składowane nie nadaje się do spalania bo jest za mało kaloryczne.
Spalarnia więc niczego nie rozwiąże, np. nie zlikwiduje składowisk. Rozwiązania leżą gdzie indziej:
- Ograniczenie wolumenu odpadów, w czym pomoże Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta oraz system kaucyjny.
- Zwiększenie poziomu recyklingu, do czego droga wiedzie przez poprawę selektywnego zbierania odpadów oraz zagospodarowanie frakcji bio.
- Budować powinniśmy zaś biogazownie/biometanownie, a nie spalarnie. Bo biogazowni brakuje, a moglibyśmy w nich wytworzyć nawet tyle gazu, ile importowaliśmy przed wojną z Rosji.
Nie daj się nabrać na spalarnię! Obserwuj nasz profil Ocalmy Piekary przed spalarnią na Faceboku, lakjkuj, komentuj, udostępniaj materiały!
