Dokładanie kolejnego ryzyka…

Pan Wiceprezydent Krzysztof Turzański najwyraźniej nie ma już pomysłów jak przekonać do spalarni i chwyta się argumentów kompletnie chybionych…

Porównywanie pożaru wraku autobusu czy samochodów na złomowisku z emisjami z forsowanej spalarni odpadów jest argumentem efektownym, ale kompletnie nietrafionym. Pożar wraku czy składowiska jest zdarzeniem incydentalnym. Owszem, może być bardzo niebezpieczny, może powodować potężne zadymienie i emisję szkodliwych substancji.

Tylko co ma z tego wynikać dla decyzji o budowie spalarni? Czy po wybudowaniu spalarni samochody przestaną się palić? Czy znikną nielegalne składowiska? Czy nikt już nie podpali wraków samochodów czy nielegalnie składowanych odpadów?

Oczywiście, że nie!

Za to pojawi się kolejne źródło ryzyka – działająca przez 25-30 lat instalacja przemysłowa, która każdego dnia, każdej godziny, będzie spalała odpady i generowała toksyczne emisje liczone w setkach ton rocznie. I która również może być źródłem awarii i pożarów.

To nie jest teoretyczny problem, ale realne ryzyko. W Olsztynie w lutym 2024 roku, podczas rozruchu tamtejszej nowiutkiej i “super bezpiecznej” spalarni, doszło do pożaru i wybuchu. Pożar rozpoczął się w silosie gromadzącym pozostałości z instalacji oczyszczania spalin, a podczas akcji gaśniczej doszło również do wybuchu i uwolnienia zawartości silosu.

Mieliśmy już też pożary na terenie spalarni odpadów niebezpiecznych w Gdańsku czy Dąbrowie Górniczej.

Znacznie częściej mamy do czynienia oczywiście z pożarami nielegalnych składowisk, ale to nie jest tak, że one znikną po wybudowaniu spalarni. Bo często przyczyną tych pożarów jest chęć „pozbycia się problemu”, bez ponoszenia kosztów. A utylizacja takich odpadów np. w spalarniach odpadów niebezpiecznych jest droga, bo spalarnie to nie instytucje charytatywne, tylko za spalenie odpadów każą sobie słono płacić.

Same nielegalne składowiska po wybudowaniu spalarni również magicznie nie znikają. W Poznaniu po wybudowaniu spalarni było ich jeszcze więcej niż przed budową tamtejszej instalacji.

Budowa spalarni to NIE JEST rozwiązanie tego problemu. To jest dokładanie kolejnych problemów i kolejnego ryzyka. Na zdjęciu pożar na terenie spalarni odpadów niebezpiecznych w Leverkusen w Niemczech (foto: Nikky @ambenikki / X).

Inne wpisy