Pod naszą polemiką z artykułem na Piekary Jutra pojawił się komentarz (zrzut na końcu artykułu). Niestety nadal nie padły w nim odpowiedzi na kluczowe pytania, które zadaliśmy.
W naszej polemice wskazaliśmy konkretne ryzyka związane z budową instalacji, która ma działać przez 25–30 lat: zmieniającą się politykę UE dotyczącą klimatu, energii i gospodarki odpadami, przyszłe koszty CO₂, brak obecnie dostępnego preferencyjnego finansowania nowych spalarni, ryzyko niedoboru RDF, wysokie koszty inwestycji oraz alternatywne sposoby transformacji ciepłownictwa preferowane w krajowych dokumentach strategicznych.
Przedstawiliśmy też konkretne dane dotyczące obecnych i planowanych mocy spalania oraz aktualnych cen ciepła na bazie danych z URE, które w przypadku spalarni wcale nie są najniższe mimo “ujemnej ceny paliwa”. Zachęcamy do lektury całości bo wszystko jest tam opisane punkt po punkcie.
Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania. Nadal nie otrzymaliśmy porównania spalarni z alternatywnymi wariantami transformacji ciepłownictwa.
Co gorsza Piekary Jutra w swoim komentarzu do naszej polemiki, zamiast odnosić się do rzeczywistych wypowiedzi ponownie tworzą alternatywną rzeczywistość z którą polemizują. Przykładowo Piekary Jutra piszą: „W niektórych kwestiach już się zgadzamy: Unia nie zakazuje spalarni; frakcja resztkowa istnieje (…)”. To sugeruje, że w wyniku polemiki wycofaliśmy się z wcześniejszych twierdzeń. Nic takiego nie miało miejsca.
Wróćmy jednak do sedna
Piekary Jutra cały czas próbują przekonać, że spalarnia odpadów to rzekomo najlepsze rozwiązanie dla Piekar Śląskich. Argumentacja bazuje jednak głównie na stanie obecnym i nie uwzględnia ryzyk, które już dziś są bardzo wyraźnie widoczne w postaci konkretnych aktów prawnych i zmieniającej się sytuacji rynkowej. Może to wpędzić mieszkańców w ślepą uliczkę z której trudno będzie się wyplątać, skoro instalacja ma działać 25-30 lat.
Co gorsza, w tej dyskusji ignorowane są twarde dokumenty – nie tylko strategie unijne, ale dokumenty strategiczne Polski jak Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), czy projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. A z nich wynikają całkiem inne kierunki transformacji ciepłownictwa niż nam się przedstawia.
W dyskusji pomijane są więc realne, dostępne i możliwe alternatywy. Ba, nawet te które również mają “ujemną cenę paliwa” jak biogaz/biometan, a cena wytworzonego z nich ciepła jest obecnie najniższa na rynku. Do tego zagospodarowanie frakcji bio pomaga w osiągnięciu celów recyklingu.
To tylko przykład, bo kierunków wskazywanych w KPEiK i Strategii jest znacznie więcej – wielkoskalowe pompy ciepła, wykorzystujące m.in. ciepło powietrza, wody, ścieków, geotermia, wielkoskalowe kolektory słoneczne, kotły elektrodowe, magazyny ciepła itd. Spalarnie są zaś przedstawiane co najwyżej jako “technologia uzupełniająca miks energetyczny”, a nie jej podstawa.
Nikt nie kwestionuje potrzeby transformacji ciepłownictwa. Powinniśmy jednak zaplanować system dla Piekar roku 2040, 2050, a nie dla Piekar roku 2026. Powinniśmy zaplanować system najlepszy dla mieszkańców, a nie najwygodniejszy dla prywatnego operatora.
1. Taksonomia UE
Piekary Jutra piszą: „Rozporządzenie 2020/852 nie zawiera zapisu o szkodliwości.”. To nieprawda – mówi o tym Art. 17.
Art. 17 Rozporządzenia 2020/852 określa, kiedy działalność powoduje „poważną szkodę” dla poszczególnych celów środowiskowych. W odniesieniu do gospodarki o obiegu zamkniętym wskazuje m.in. działalność prowadzącą do znaczącego zwiększenia spalania odpadów.
Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w przypadku budowy kolejnej instalacji zwiększającej istniejące moce spalania, w sytuacji gdy dostępne moce już odpowiadają lub przekraczają prognozowane zapotrzebowanie.
Według zestawienia opracowanego przez Pawła Głuszyńskiego, niezależnego eksperta gospodarki odpadami, istniejące spalarnie i współspalarnie, cementownie oraz instalacje będące w budowie lub rozbudowie dają już wolumen na poziomie około 3,99 mln ton rocznie. Do tego dochodzi 98 instalacji zapisanych w WPGO, z czego ok. 50 o wolumenie ok. 3,67 mln ton/rok jest już w zaawansowanym procedowaniu.

Jednocześnie z szacunków KPGO wynika, że maksymalny potencjalny strumień wynikający z prostego odniesienia do poziomu 65% obowiązkowego recyklingu i 10% maksymalnego składowania w 2035 r. to 3,8 mln ton. Jest to oczywiście górny, arytmetyczny pułap, zakładający, że całe pozostałe 25% strumienia zostanie skierowane do spalenia.
Co szczególnie ważne, Komisja Europejska sama podała jako przykład niespełnienia zasady DNSH budowę nowych spalarni zwiększających istniejącą zdolność spalania w danym kraju. Komisja stwierdziła, że taka inwestycja prowadzi do znaczącego zwiększenia spalania odpadów i nie spełnia kryterium DNSH (poza wyjątkiem dotyczącym odpadów niebezpiecznych, ale to nie dotyczy omawianej sytuacji).
2. Finansowanie
Tutaj Piekary Jutra ponownie mieszają dwie różne kwestie. To, że w latach 2021–2024 przyznano środki na budowę spalarni odpadów, nie oznacza, że każda kolejna spalarnia otrzyma preferencyjne finansowanie, ani że jej budowa jest ekonomicznie uzasadniona.
Program NFOŚiGW wzbudził zresztą olbrzymie kontrowersje ponieważ środki te pochodziły z Funduszu Modernizacyjnego – mechanizmu finansowanego z przychodów ze sprzedaży uprawnień EU ETS, a nie z klasycznych funduszy unijnych, a ich wykorzystanie na spalarnie było sprzeczne z podstawowym celem transformacji i dekarbonizacji sektora energetycznego.
Szeroko pisał o tym m.in. portal OKO.press. Było to też jednym z tematów spotkania przedstawicieli Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska Komisji Europejskiej z przedstawicielami polskich organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną środowiska w styczniu 2023 r., w którym to spotkaniu uczestniczył jeden z prelegentów – Leszek Kędzior. Opisaliśmy szczegółowo te kontrowersje w pierwszej polemice.

Nasze stwierdzenie dotyczyło stanu bieżącego: “Na dziś nie ma otwartego programu NFOŚiGW przeznaczonego na finansowanie nowych spalarni odpadów, z którego mogłaby skorzystać obecnie procedowana instalacja w Piekarach.”. Program został zakończony 30 kwietnia 2024 r. Przywoływanie tego obecnie jest bezprzedmiotowe.
Również argument, że Remondis ma doświadczenie i zdolność finansowania inwestycji, nie rozstrzyga kwestii jej zasadności. Możliwość wybudowania instalacji nie jest dowodem, że będzie ona korzystna dla mieszkańców. Chociażby z tego względu, że te koszty zostaną na końcu przecież poniesione przez mieszkańców – wszak każda firma prywatna dąży do zwrotu poniesionych nakładów i osiągania zysku.
Zresztą, jeżeli instalacja byłaby finansowana ze środków prywatnych, tym ważniejsze jest przedstawienie pełnego modelu ekonomicznego: kosztu kapitału, okresu finansowania, kosztów operacyjnych, przychodów ze sprzedaży ciepła i energii oraz ryzyk związanych z dostępnością RDF i kosztami emisji.
3. ETS od 2031 r.
Piekary Jutra piszą: „To projekt, nie prawo”. Dokładnie tak napisaliśmy. Nie jest to więc żadna korekta naszego stanowiska.
Problem polega na tym, że instalacja projektowana dziś na 25-30 lat musi być oceniana nie tylko według prawa obowiązującego w 2026 r., ale również według kierunku legislacyjnego, który może kształtować jej ekonomię przez większość okresu funkcjonowania.
Komisja Europejska przedstawiła konkretną propozycję włączenia spalania odpadów komunalnych do EU ETS. Projekt proponuje mechanizm bezpłatnej alokacji związanej z dostarczaniem ciepła do sieci, a nie oznacza to automatycznie, że cała emisja instalacji zostanie objęta bezpłatnymi uprawnieniami, poza tym mechanizm ten jest przejściowy (ma wygasnąć do 2040 r.), a do tego warunkowy i powiązany z planem inwestycji w dekarbonizację oraz osiąganiem redukcji emisji.

z poziomu kilku EUR za tonę do ponad 80 EUR za tonę
Przypomnijmy, że Krajowa Izba Gospodarki Odpadami, a więc organizacja branżowa, ostrzega, że objęcie spalarni systemem EU ETS może przełożyć się na wzrost opłat bramowych za RDF o około 60%, a wzrost cen ciepła produkowanego ze spalania o około 52%, o czym mówił Leszek Kędzior podczas spotkania 7 sierpnia. Nie jest to więc ryzyko wyssane z palca, ale podnoszone przez branżę.
Co więcej, Piekary Jutra ponownie pomijają istotną część naszego argumentu: koszt CO₂ już dziś jest elementem kosztu wytwarzania energii i ciepła z węgla i gazu w instalacjach objętych ETS. W przypadku spalarni mówimy natomiast o nowym koszcie, który ma pojawić się w przyszłości. Analizowany jest zaś stan obecny.
Właśnie dlatego trzeba ten koszt uwzględnić przy projektowaniu instalacji na 25-30 lat.
4. CO₂ z RDF
Piekary Jutra ponownie odpowiadają na coś, czego nie twierdziliśmy. Nie kwestionujemy metodologii IPCC dotyczącej CO₂ biogenicznego. Nie twierdzimy również, że biomasa powinna być rozliczana inaczej niż RDF. Zwracamy uwagę na różnicę pomiędzy rzeczywistą emisją CO₂ a sposobem jej kwalifikowania w systemie rozliczeniowym.
Jeżeli podczas spalania RDF do atmosfery trafia określona ilość CO₂, to fakt, że część tej emisji zostaje zakwalifikowana jako biogeniczna i nie jest liczona jako emisja kopalna w ETS, nie oznacza, że CO₂ fizycznie nie trafił do atmosfery. Bo trafił.
Atmosfera nie rozróżnia „CO₂ ETS”, „CO₂ nie-ETS” i „CO₂ biogenicznego”. To kategorie stosowane na potrzeby rozliczeń emisji.
Podnosimy to ponieważ sposób rozliczania emisji biogenicznych jest przedmiotem dalszej debaty i zmian polityki klimatycznej. Nie można więc projektować instalacji na 30 lat przy założeniu, że obecne zasady „odliczania” frakcji biogenicznej będą obowiązywały bez zmian przez cały okres jej eksploatacji.
5. „Ciepło nie musi pochodzić ze spalania”
To jeden z najważniejszych punktów całej dyskusji. Piekary Jutra przedstawiają przyszłość ciepłownictwa w sposób, który sprowadza ją właściwie do trzech możliwości, cyt. „Realny wybór dla podstawy systemu: RDF, biomasa albo gaz.”.
Nie jest to prawda, a mówią o tym strategiczne dokumenty Polski, jak niedawno przyjęty Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), czy projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r., o którym zresztą pisano na… profilu Piekary Jutra.
Wspomniany projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. wskazuje zupełnie inny model przyszłego systemu. Zakłada zwiększanie udziału OZE, pomp ciepła, kotłów elektrodowych, wykorzystanie ciepła odpadowego, geotermii, kolektorów słonecznych, biometanu, natomiast w okresie przejściowym wykorzystanie gazu ziemnego i biomasy. Strategia wskazuje możliwość osiągnięcia nawet 52,2% udziału OZE w ciepłownictwie systemowym do 2040 r.

Jeszcze ważniejszy jest zapis dotyczący pomp ciepła i kotłów elektrycznych. Według projektu Strategii moc źródeł Power-to-Heat – pomp ciepła i kotłów elektrycznych – może osiągnąć 5,5 GWt do 2040 r. Co istotne, dokument stwierdza wprost, że pompy ciepła będą pracować przede wszystkim w podstawie systemu ciepłowniczego, natomiast kotły elektryczne będą wykorzystywać nadwyżki energii z wiatru i fotowoltaiki.
To jest dokładne przeciwieństwo tezy, że podstawą systemu „musi” być RDF, biomasa albo gaz – jak błędnie twierdzą Piekary Jutra.
Strategia wskazuje ponadto na wykorzystanie ciepła odpadowego z przemysłu (nie mylić z ciepłem ze spalania odpadów), oczyszczalni ścieków, centrów przetwarzania danych i innych źródeł, które może być wykorzystywane bezpośrednio lub jako dolne źródło dla pomp ciepła.
Nie jest też prawdą, że „ciepła w przeciwieństwie do energii elektrycznej nie da się przesyłać.”. To jest po prostu błąd merytoryczny. Ciepło jest przesyłane sieciami ciepłowniczymi – na tym właśnie polega ciepłownictwo systemowe. Problemem są straty przesyłowe wraz ze wzrostem odległości od źródła do odbiorcy. Właśnie dlatego projekt Strategii przewiduje możliwość lokalnego wytwarzania ciepła przez odbiorców i oddawania do sieci nadwyżek ciepła z OZE lub ciepła odpadowego. Podobnie jak dziś dzieje się z energią elektryczną z fotowoltaiki.
To prowadzi nas do jeszcze jednego pomijanego w dyskusji elementu: energetyki lokalnej i społeczności energetycznych.
Strategia REPowerEU wskazuje na rozwój lokalnych społeczności energetycznych, a unijne przepisy wymagają uwzględniania ich potencjału również w lokalnych planach ogrzewania i chłodzenia. Komisja Europejska wskazuje, że społeczności energetyczne mogą produkować, współdzielić i zużywać energię ze źródeł odnawialnych, również w połączeniu z systemami ciepłowniczymi.
REPowerEU podkreśla potencjał społeczności energetycznych i prosumpcji w ograniczaniu wysokich i niestabilnych cen energii. Unia wskazywała również wspólny cel utworzenia co najmniej jednej społeczności energetycznej opartej na OZE w każdej gminie liczącej ponad 10 tys. mieszkańców.
Co więcej, obowiązująca dyrektywa o efektywności energetycznej zobowiązuje władze lokalne w gminach powyżej 45 tys. mieszkańców (a więc także w Piekarach Śląskich) do przygotowywania lokalnych planów ogrzewania i chłodzenia, które mają uwzględniać m.in. efektywność energetyczną, niskotemperaturowe systemy ciepłownicze, odzysk ciepła odpadowego i OZE, a także zasadę „energy efficiency first” i udział społeczeństwa.
Nie oznacza to oczywiście, że Piekary Śląskie mogą jutro odłączyć 70% mieszkańców od sieci i zastąpić ją pompa ciepła. Tego nikt nie twierdzi.
Problem polega na czymś innym: Piekary Jutra patrzą na przyszłość ciepłownictwa niemal wyłącznie z perspektywy utrzymania obecnego modelu centralnego dostawcy ciepła.
Tymczasem w perspektywie 2030–2060 powinien rozwijać się również model bardziej zdecentralizowany: lokalne pompy ciepła, odzysk ciepła odpadowego, fotowoltaika, magazyny ciepła, niskotemperaturowe sieci, budynki o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię oraz społeczności energetyczne.
Jest to szczególnie istotne w przypadku nowych i modernizowanych budynków, których zapotrzebowanie na ciepło będzie coraz niższe. Już obecna dyrektywa EPBD zakłada, że od 2030 r. wszystkie nowe budynki w UE mają być budynkami zeroemisyjnymi. Strategia sama wskazuje, że poprawa efektywności energetycznej budynków będzie ograniczać konieczność budowy źródeł szczytowych i pozwalać na stopniowe obniżanie temperatury sieci.
A jaka jest w tym wszystkim ma być rola spalarni? Projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r., mówi bardzo wyraźnie: instalacje termicznego przekształcania odpadów mogą pełnić funkcję „technologii uzupełniających miks energetyczny”. Mają służyć zagospodarowaniu frakcji palnej, która nie podlega dalszemu przetwarzaniu, ale nie powinny ograniczać rozwoju bardziej pożądanych metod, takich jak zapobieganie powstawaniu odpadów czy recykling. Mają być uzupełnieniem systemu dla frakcji resztkowej.

Na to warto zwrócić uwagę, bo dokument strategiczny państwa nie przedstawia spalarni jako podstawowej technologii transformacji ciepłownictwa, tak jak to robią Piekary Jutra.
Przyszłość Piekar nie musi być prostym wyborem: jedna duża spalarnia zamiast trzech źródeł węglowych – a w zasadzie nie zamiast, bo przy zakładanej mocy 25MWt i tak spalarnia ich nie zastąpi.
I druga sprawa: interes operatora istniejącej sieci w utrzymaniu jak największej liczby odbiorców ciepła sieciowego nie musi być tożsamy z optymalnym rozwiązaniem dla każdego obecnego i przyszłego odbiorcy.
6. KPEiK i zaledwie 3,1% ciepła z odpadów
Nie twierdziliśmy, że Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) “zakazuje” spalania odpadów. Po raz kolejny Piekary Jutra przypisują nam tezy, których nie postawiliśmy.
Zwróciliśmy uwagę na coś innego. W prognozie dotyczącej ciepłownictwa systemowego produkcja ciepła z odpadów ma wzrosnąć tylko nieznacznie – z 6510 TJ w 2025 r. do 7392 TJ w 2040 r. Oznacza to wzrost o około 14%, podczas gdy w tym samym czasie produkcja ciepła z biogazu wzrośnie z 2242 do 13 023 TJ (580%), z kotłów elektrycznych z 1064 do 19 363 TJ (1819%), a z pomp ciepła z 408 do 27 506 TJ, czyli o 6742% (!).

KPEiK bardzo wyraźnie zakłada stopniowe odchodzenie od paliw wysokoemisyjnych i rozwój źródeł nisko- i zeroemisyjnych – pomp ciepła, kotłów elektrycznych, geotermii, kolektorów słonecznych i biogazu.
To ponownie pokazuje, że strategiczne dokumenty państwa przewidują rozwój całkowicie innych źródeł ciepła systemowego. Co wprost kłóci się z przedstawianiem spalarni jako rzekomego “ciepła przyszłości”.
7. Koszty – tabela URE
Piekary Jutra piszą „Najlepszy argument za ITPO w całym artykule. Dziękujemy za tabelę.”
Dobrze, to przyjrzyjmy się tej tabeli. URE podał średnią cenę wytwarzania ciepła z odpadów komunalnych stałych na poziomie 68,14 zł/GJ. Ale ta wartość oznacza uśredniony stan na dziś, gdy węgiel i gaz już podlega ETS, a nie koszt ciepła z ewentualnej, przyszłej spalarni w Piekarach, którą objąłby w przyszłości ETS.
Ta tabela obala zarazem jeden z głównych argumentów Piekary Jutra o ujemnej cenie paliwa. Bo widać jak na dłoni, że niski koszt samego paliwa wcale nie przekłada się automatycznie na niską cenę wytworzonego ciepła.

Piekary Jutra bagatelizują też biogaz, że to “margines rynku”. Dziś tak, ale Polska ma olbrzymi potencjał w zakresie biogazu, mówili o tym Leszek Kędzior i Magdalena Madzia podczas spotkania 7 kwietnia.
Z szacunków prof. Jacka Dacha z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wynika, że potencjał energetyczny bioodpadów w Polsce jest bardzo duży i może stanowić istotne źródło biogazu. I ten potencjał jest właśnie widoczny w Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu, gdzie zakłada się wzrost produkcji ciepła z biogazu z 2242 do 13023 TJ (580%).
8. Recykling
Tu Piekary Jutra potwierdzają to o czym mówimy od początku i od czego zaczął swoje wystąpienie 7 sierpnia Leszek Kędzior – w Polsce nie potrzebujemy już kolejnych spalarni.
Moce istniejące spalarni istniejących i w budowie oraz cementowni to już 3,99 mln ton. Zaś maksymalną ilość odpadów, którą będzie spalić w perspektywie 2035 r. trzeba szacować (po uwzględnieniu 65% recyklingu i 10% maksymalnego składowania) na ok. 3,8 mln ton. Rzeczywisty strumień może być jeszcze niższy. Piekary Jutra piszą nawet o 3,5 mln ton – jeszcze lepiej.
9. Czy zabraknie odpadów?
Piekary Jutra piszą: „To nie prognoza, to stan.”. Owszem – dzisiejsza ilość odpadów jest stanem, ale spalarnia w Piekarach ma działać przez kolejne 25–30 lat.
Tymczasem jakie by nie przyjmować wartości potrzebnego wolumenu instalacji do spalania odpadów komunalnych ograniczeniem będzie tu przede wszystkim wspomniany już również przez Piekary Jutra poziom obowiązkowego recyklingu 65%, co wraz z poziomem maksymalnego składowania 10% pozostawi niewielką, 25% przestrzeń na odpady, które będzie można poddać spalaniu i to będzie wartość maksymalna.
Z wyliczeń przygotowanych przez Pawła Głuszyńskiego, niezależnego eksperta gospodarki odpadami, wynika że aż 98 kolejnych spalarni zostało zapisanych w Wojewódzkich Planach Gospodarki Odpadami, a 50 z tych projektów o wydajności ok. 3,67 mln ton/rok jest na na dużym stopniu zaawansowania. To wszystko powoduje, że nadpodaż mocy i niedobór paliwa jest realnym scenariuszem.
I jeszcze jedno – nie można uzasadniać zapotrzebowania na instalację planowaną na lata 2030-2060 tym, że dzisiaj istnieją odpady zgromadzone w nielegalnych magazynach czy innych miejscach. Są to w znacznej części odpady klasyfikowane jako odpady niebezpieczne, wymagające odrębnego, specjalistycznego sposobu zagospodarowania (w dedykowanych spalarniach odpadów niebezpiecznych), a ich usunięcie jest problemem jednorazowym, a nie stabilnym źródłem paliwa dla instalacji mającej pracować przez 25–30 lat. Dzisiejszy problem zalegających odpadów nie może więc być podstawą prognozy zapotrzebowania na RDF w perspektywie kilkudziesięciu lat.
10. Cementownie
Piekary Jutra piszą „cementownie biją się o RDF, więc jest on pożądanym paliwem z realnym popytem”. Nie oznacza to jednak, że jest to argument za budową kolejnych spalarni. Istnienie alternatywnego, funkcjonującego rynku dla wykorzystania RDF należy właśnie uwzględnić przy planowaniu bilansu przyszłych mocy termicznego zagospodarowania odpadów – i na to od początku zwracamy uwagę.
Wykorzystanie RDF w cementowniach ma przy tym istotną specyfikę. W procesie produkcji klinkieru mineralna część RDF zostaje wbudowana w klinkier, dzięki czemu nie powstaje analogiczny do spalarni strumień żużli paleniskowych wymagający dalszego specjalnego zagospodarowania. Proces przebiega również w bardzo wysokich temperaturach – do ok. 2000°C w strefie spalania – co sprzyja pełnemu rozkładowi związków organicznych, w tym dioksyn.
Nie oznacza to oczywiście, że wykorzystanie RDF w cementowniach jest pozbawione oddziaływania środowiskowego. Niemniej jednak z produkcji cementu nie da się zrezygnować, bo zwyczajnie jest potrzebny.
Co najważniejsze, argument „cementownie biją się o RDF” odwraca logikę problemu. Jeżeli istniejące cementownie mają możliwość wykorzystania części frakcji palnej, a do tego mają jeszcze rezerwy, to jest to jeden z elementów, który należy uwzględnić przy określaniu, ile nowych mocy spalania odpadów rzeczywiście potrzebuje Polska. Zwłaszcza że jednocześnie rosnąć mają poziomy recyklingu, a więc zmieniać się będzie ilość i skład pozostałego strumienia odpadów.
11. Kraków
Piekary Jutra piszą: „Kraków odłożył budowę drugiej linii, bo pierwsza wystarcza.”. Dokładnie. I właśnie dlatego przykład Krakowa jest istotny.
Wytłumaczmy to po raz kolejny: przykład Krakowa pokazuje, że budowa kolejnych mocy spalania nie jest celem samym w sobie, należy ją odnieść do obecnej i przewidywanej sytuacji rynkowej.
W naszej polemice przywoływaliśmy wypowiedź Prezesa Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Bogusława Kośmidra: „Obecnie to zadanie byłoby ekonomicznie nieopłacalne. Za chwilę wejdzie też w życie tak zwana rozszerzona odpowiedzialność producenta i system kaucyjny, co również ograniczy ilość odpadów”.
Piekary Jutra piszą o „tańszym cieple dla 70% mieszkańców”. Tańszym od czego? Od węgla? Dziś dla istniejących spalarni może tak, ale po pierwsze węgiel już objęty jest ETS (a spalarnie dopiero będą nim objęte), po drugie koszt budowy kolejnych instalacji bez dofinansowań i tanich kredytów w dużo większym stopniu przełoży się na ostateczną cenę, po trzecie przy mocy 25MWt spalarnia i tak nie zastąpi w całości obecnych mocy w Piekarach. Krótko mówiąc takie ogólne twierdzenia są dziś bez pokrycia.
Tabela URE udowadnia, że niska lub ujemna cena RDF nie oznacza automatycznie taniego ciepła. Na jego koszt składają się również m.in. nakłady inwestycyjne, finansowanie, eksploatacja, oczyszczanie spalin, zagospodarowanie pozostałości oraz potencjalne koszty CO₂. RDF nie jest przy tym jedynym “paliwem” z ujemną ceną – są nim też bioodpady. Bez takiego wyliczenia „tańsze ciepło” pozostaje tylko obietnicą bez pokrycia, a nie wynikiem analizy.
12. Kotły rusztowe
Piekary Jutra piszą: „Na ruszcie pracują niemal wszystkie polskie ITPO i najnowsze instalacje Europy z kopenhaską Amager Bakke na czele.”
Tak, ale to nie przeczy naszej tezie. Mówiliśmy, że sam fakt, że technologia rusztowa jest powszechnie stosowana, nie czyni jej automatycznie technologią nowoczesną, a spalania odpadów nie można uznać za “ciepło przyszłości”, jak to jest przedstawiane na stronie Piekary Jutra.
Oczyszczanie spalin jest nowocześniejsze – ale o tym mówili już prelegenci podczas spotkania 7 sierpnia.
13. „Największa emisja zanieczyszczeń może występować podczas rozruchu i zatrzymania instalacji”
Piekary Jutra odpowiadają, że spaliny podczas rozruchu i wygaszania również trafiają do systemu oczyszczania. To nie odpowiada na postawione pytanie.
Trzeci prelegent, dr hab. inż. Maciej Oziembłowski, zwracał uwagę właśnie na niestabilność parametrów pracy, rozruchy, wygaszanie oraz awarie jako sytuacje wymagające szczególnej uwagi.
Nie twierdziliśmy, że podczas rozruchu operator może bez kontroli podawać RDF. Twierdziliśmy, że ocena rzeczywistego oddziaływania instalacji nie powinna ograniczać się do idealnej, stabilnej pracy nominalnej.
14. „Skoro są limity, są emisje”
Piekary Jutra piszą, że spalarnie mają “najszersze normy BAT i ciągły, zdublowany pomiar” oraz że “rzeczywiste emisje spalarni są dużo poniżej i tak wyśrubowanych norm”. Rzecz w tym, że pomiary ciągłe nie uwzględniają dioksyn i furanów, które są wykonywane 2 razy do roku, a następnie przeliczane proporcjonalnie do całego roku – trudno więc tu mówić o emisjach rzeczywistych.
Zwracał na to uwagę dr hab. inż. Maciej Oziembłowski, który mówił o długofalowych skutkach.
15. Zdrowie
Piekary Jutra odnoszą się do wyników badań omawianych przez dr hab Macieja Oziembłowskiego i piszą “piece w Nicei uruchamiano od 1977 r. To technologia sprzed unijnej dyrektywy 2000/76/WE o spalaniu odpadów”.
Tymczasem badanie z Nicei z 2020 r. analizowało zachorowalność w latach 2005–2009 i 2010–2014, a więc także po modernizacji tej spalarni do najnowszych norm. Ekspozycję określano m.in. na podstawie modelowanej depozycji dioksyn.
W pierwszym okresie stwierdzono m.in. podwyższoną zachorowalność na ostrą białaczkę szpikową, szpiczaka mnogiego i zespoły mielodysplastyczne, a w drugim nadal występowała podwyższona zachorowalność na szpiczaka mnogiego i raka płuca u mężczyzn.

Piekary Jutra przywołują też badanie Public Health England i piszą: „Największe badanie współczesnych (spalarni – dop.) – Public Health England, 22 spalarnie i nie stwierdza istotnego ryzyka dla zdrowia.”
To jest nieuprawniony wniosek. Przede wszystkim to badanie objęło modelowaną ekspozycję na PM10, a nie emisję ani oddziaływanie dioksyn. Poza tym, w ramach tego samego programu badawczego przeprowadzono również badanie wad wrodzonych, w którym analizowano 10 spalarni. Wykazało ono niewielki, ale statystycznie istotny wzrost ryzyka wad serca oraz wad narządów płciowych, związany z bliskością miejsca zamieszkania od spalarni.
Nauka nie daje dziś podstaw do twierdzeń, że spalarnie nie powodują “istotnego ryzyka dla zdrowia”, jak to sugerują Piekary Jutra. Wręcz przeciwnie – są badania, które wykazują, że takiego ryzyka nie można bagatelizować. Szczególnie że spalarnia nie działałaby przecież w próżni, ale w środowisku, które już jest zanieczyszczone, gdzie są różne emisje z tzw. tła, gdzie wszystko to będzie się kumulować i to w perspektywie 25-30 lat.
16. Żużle i popioły
Piekary Jutra piszą: „żużle i popioły trafiają do każdego z nas w cemencie”. To jest właśnie całkowicie inna sytuacja niż w przypadku spalarni, bo odpady w cementowaniach spalane są w znacznie wyższej temperaturze i wbudowywane w klinkier.
W przypadku spalarni o wydajności 100 tys. ton odpadów rocznie mówimy ponadto o dziesiątkach tysięcy ton żużli, popiołów, zużytych sorbentów i innych pozostałości. Sama deklaracja, że pozostałości nie zostaną w Piekarach nie zmienia faktu, że te pozostałości powstają i zapewne będą przez jakiś czas poddawane procesowi tzw. sezonowania.
Podsumowanie
Pytanie nie brzmi, czy można zbudować spalarnię. Pytanie brzmi, czy warto ją budować. I czy byłaby to najlepsza decyzja dla mieszkańców Piekar Śląskich czy odwrotnie – kosztowna pułapka z której ciężko się wydostać w perspektywie kolejnych 10, 20, 30 lat…
Bo decyzji o inwestycji na 25–30 lat nie podejmuje się na podstawie dzisiejszego rynku RDF, dzisiejszych cen energii i dzisiejszego zapotrzebowania na ciepło. Podejmuje się ją na podstawie tego, jak będzie wyglądał świat, energetyka i gospodarka odpadami wtedy, gdy spalarnia miałaby pracować.
I właśnie tego pytania w tej dyskusji nadal nie rozstrzygnięto.
Nasza pierwsza polemika:
Komentarz Piekary jutra do którego się odnosimy



Źródła
https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2020/852/oj
https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2023/1791/oj
https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2024/1275/oj
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/ALL/?uri=COM%3A2026%3A616%3AFIN
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/?uri=SWD%3A2026%3A0616%3AFIN
https://www.gov.pl/web/energia/krajowy-plan-w-dziedzinie-energii-i-klimatu-do-2030-r-z-perspektywa-do-2040-r—przyjety-przez-rade-ministrow
https://www.gov.pl/web/energia/strategia-transformacji-cieplownictwa-do-2040-r
https://energy.ec.europa.eu/topics/markets-and-consumers/energy-consumers-and-prosumers/energy-communities_ro
https://www.ure.gov.pl/pl/cieplo/energetyka-cieplna-w-l/13361%2Cdok.html
https://www.kobize.pl/uploads/materialy/materialy_do_pobrania/wskazniki_emisyjnosci/160616_WSKAZNIKI_CO2.pdf
https://ipcc-nggip.iges.or.jp/faq/faq.html
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0013935120305740
https://kclpure.kcl.ac.uk/portal/en/publications/risk-of-congenital-anomalies-near-municipal-waste-incinerators-in/
https://www.imperial.ac.uk/school-public-health/epidemiology-and-biostatistics/small-area-health-statistics-unit/our-research/previous-research-projects/incinerators-study/faq/
https://zerowasteeurope.eu/library/a-toxic-legacy-bottom-ash-in-europes-circular-economy/
https://zerowasteeurope.eu/wp-content/uploads/2026/05/ZWE_May26_IBA-report.pdf
https://kigo.pl/news/memorandum-krajowej-izby-gospodarki-odpadami-ws-ciepla-odpadowego/
https://envag.com.pl/baza-wiedzy/ile-w-emisjach-dwutlenku-wegla-ze-spalania-odpadow-jest-kopalne-a-ile-biogenne-i-odnawialne/
https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2018-01-18/niebezpieczne-odpady-wwieziono-na-teren-budowy-stawu_1614915/
https://www.ocalmypiekary.pl/polemika-z-artykulem-piekary-jutra/
