Dyskutujmy o faktach

Panie Wiceprezydencie, apelujemy: trzymajmy się faktów – także tych, o których mówił Pan wcześniej

W najnowszej rozmowie dla portalu netTG.pl Wiceprezydent Krzysztof Turzański po raz kolejny odniósł się do spalarni i jej przeciwników. Problem w tym, że część obecnych stwierdzeń trudno pogodzić nawet z jego własnymi wcześniejszymi wypowiedziami.

  • Zacznijmy od referendum. Jeszcze podczas niedawnego live’a mówił Pan wprost: „referendum nie przyniosło rozstrzygnięcia” oraz „nie można powiedzieć, że mieszkańcy tak zdecydowali”.

    I tak faktycznie jest. Przy frekwencji około 16% referendum nie jest ważne, a rozkład głosów wiążący. Szczególnie, że są wątpliwości co do samych pytań.
  • Kolejna sprawa to ceny ciepła. Podczas live’a słyszeliśmy Pana zachowawcze wypowiedzi: „wydaje mi się”, „ja uważam”, a nawet bardzo ważne zastrzeżenie: „nie tyle, że ceny za centralne ogrzewanie spadną, ale być może nie będą dalej rosły”.

    Teraz słyszymy, że spalarnia stała się już „jedyną szansą na obniżenie rachunków”. To ogromna różnica. Gdzie są więc analizy pozwalające przejść od „być może ceny nie będą rosły” do zapewnienia mieszkańców, że właśnie spalarnia jest jedyną szansą na ich obniżenie?
  • Podobnie ze stwierdzeniem, że „śmieci są za darmo”. Jak wynika z tabeli cen ciepła Urzędu Regulacji Energetyki sam fakt „darmowych śmieci” w przypadku spalarni wcale nie przekłada się na najniższe ceny ciepła.

    Nie jest to też jedyne paliwo „za darmo”, bo trzeba tu też uwzględnić bioodpady, które mogą być przetwarzane w biogazowniach/biometanowniach. I ceny wytworzonego ciepła w takich instalacjach są jeszcze niższe. Przedstawianie więc spalarni jako „jedynej szansy” i „jedynego paliwa” jest więc nadużyciem.
  • Najbardziej niepokoi nas jednak próba sprowadzenia merytorycznego sporu do – jak to określił Pan Wiceprezydent – walki politycznej.

    Przypomnijmy kolejne słowa samego wiceprezydenta z wcześniejszego live’a: „każde to stanowisko jest uczciwe. Każde to stanowisko ma swoje podstawy”. W pełni się z tym zgadzamy. Apelujemy więc, aby nie przedstawiać tego sporu jako walki politycznej, bo on walką polityczną nie jest.
  • Oczekiwanie rzetelnej analizy wszystkich alternatyw wskazywanych w dokumentach strategicznych państwa, pytania o konkurencyjność spalarni w zmieniającej się rzeczywistości prawnej, energetycznej i klimatycznej, w tym przyszłe koszty ETS; pytania co będzie najlepsze dla mieszkańców Piekar, a nie dla operatora instalacji NIE SĄ POLITYKĄ.

    To naturalne pytania, które trzeba zadać PRZED, a nie po podjęciu decyzji o zmianie miejscowego planu zagospodarowania pod konkretnie wskazaną instalację, która ma funkcjonować przez dziesięciolecia.

I żeby nie było wątpliwości: nie twierdzimy, że wszyscy mieszkańcy są przeciwko spalarni. Tak samo jednak nikt nie powinien sugerować, że mieszkańcy zdecydowali, iż są za.

Nie oczekujemy również, że Wiceprezydent będzie przeciwnikiem tej koncepcji. Ma pełne prawo ją popierać. Oczekujemy jednak, że dyskusja publiczna w tej sprawie będzie oparta o merytoryczne argumenty i nie będzie sprowadzała przeciwników do roli politycznych oponentów. Szczególnie, że mówimy tu o przedstawicielu władz miasta.

Polecamy lekturę polemik z Piekary Jutra – link do pierwszej i drugiej.

Inne wpisy