To sytuacja bez precedensu. 84 europejskie organizacje wystosowały wspólny apel do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i rządów państw członkowskich o zatrzymanie ekspansji spalarni.
Domagają się:
- moratorium na budowę nowych spalarni i rozbudowę istniejących,
- objęcia spalania odpadów systemem EU ETS – bez bezpłatnych uprawnień i nieuzasadnionych zwolnień,
- koordynacji planowania mocy przerobowych w Europie i stopniowego wycofywania tych, które nie są potrzebne.
To nie przypadek, że w wielu krajach Europy – m.in. we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii – trwają protesty i kampanie społeczne przeciwko spalarniom. Mieszkańcy coraz częściej kwestionują sens kolejnych inwestycji w spalanie odpadów.
Potwierdza to najnowszy raport Zero Waste Europe (link w komentarzu). Według analizy w UE już w 2022 roku istniała nadwyżka mocy przerobowych spalarni wynosząca niemal 65 mln ton rocznie. Co więcej, realizacja celów recyklingu i rozwój zaawansowanego sortowania mogą sprawić, że nowe instalacje nie będą potrzebne.
Z podobną sytuacją mamy do czynienia także w Polsce. Już teraz moc istniejących spalarni, cementowni (w których też spalane są odpady), a także spalarni w budowie to 3,99 mln ton, podczas gdy potrzeby szacowane na 2035 r. to 3,8 mln ton. Piszemy o tym szczegółowo w rozdziale 5.1 naszego Raportu społecznego (poniżej).
Wśród sygnatariuszy listu znajdują się również polskie organizacje jak Towarzystwo na rzecz Ziemi, Stowarzyszenie EKO-UNIA czy STOP wrocławskiej spalarni.

